Polecamy
Banner
Banner
Banner
Content View Hits : 863937

Wieści z kosmosu

Zaćmienie i kometa. Zobaczysz cuda na niebie bez lunety

 

Zaćmienie i kometa. Zobaczysz cuda na niebie bez lunetysxc.hu

Kometa PanSTARRS, częściowe zaćmienie Księżyca i opozycja Saturna - te atrakcje będą przyciągały wzrok milionów amatorów astronomii przez najbliższy miesiąc.

Eksperci twierdzą, że zjawiska będą widoczne nawet gołym okiem. Już 25 kwietnia będziemy świadkami częściowego zaćmienia księżyca. 1,5 proc. tarczy Srebrnego Globu zniknie nam z oczu.

To jednak nie koniec niespodzianek. Od połowy miesiąca będziemy mogli oglądać meteory z roju Lirydów, utworzone przez kometę C/1861 G1 Thatcher.

Przez cały kwiecień będzie można oglądać jasną kometę C/2011 L4 (PanSTARRS), która przemieści się z konstelacji Andromedy do Kasjopei. Będzie widoczna wieczorem, na początku miesiąca nawet gołym okiem, a pod jego koniec przez lornetkę - donosi gazeta.pl

 

Autor: MM

 

Przelot planety X, jako temat odcinka amerykańskiego serialu o pogodzie

źródło: dreamstime.com

Znany amerykański kanał telewizyjny The Weather Channel rozprawia na temat planety X i wpływu jej ewentualnego przelotu na Ziemię i inne planety układu słonecznego. Brzmi to jak żart i większość "racjonalistów" zapewne już nadęła wargi w zniesmaczeniu, ale fakty są takie, że The Weather Channel nakręcił jeden z odcinków serialu o pogodzie, w którym omawia się ewentualny wpływ przelotu przez nasz układ planetarny zagubionej planety.

Film dokumentalny to klasyczny, „co by było gdyby" z gadającymi głowami. W zwiastunie wyjaśniono, że samotne planety przemierzające wszechświat to nic nadzwyczajnego i astronomowie szacują liczbę takich planet wyrzuconych ze swoich pierwotnych układów planetarnych na setki miliardów. Prawdopodobieństwo, że kiedyś jakaś z takich zbłąkanych planet przeleci w okolicy Ziemi jest całkiem spore.

Skutki takiego zdarzenia są trudne do przewidzenia, ale można się spodziewać, że będą różne stosownie do tego czy planeta przejdzie koło Wenus czy też raczej koło Jowisza. W każdym przypadku układ zaburzeń grawitacyjnych będzie z pewnością inny i skutki wywarte przez taki przelot będą się od siebie różnić. Nie trzeba chyba dodawać, że byłyby to zmiany rewolucyjne i raczej katastrofalne. Mowa o przemieszczeniu planety i wybiciu jej z utrwalonej orbity.

Gdyby do czegoś takiego doszło wszystkie ciała niebieskie znajdujące się w zasięgu oddziaływania zostałyby realokowane w nowe miejsca. Dla Ziemi oznaczałoby to zupełnie inne ustawienie w stosunku do Słońca, co skutkowałoby zupełnym zaburzeniem pór roku i zmianą wszelkich wzorców pogodowych. Zanim wszystko się ustabilizuje mogą minąć miliony lat a to oznaczałoby ryzyko wyginięcia wielu gatunków na Ziemi.

Fakt, że takim tematem zajmuje się uznany amerykański kanał telewizyjny może wzbudzać zaskoczenie i niektórzy postrzegają w tym czegoś więcej, zapowiedzi nadchodzących zmian i przygotowania ludzi do tego, co powiedziane wprost mogłoby brzmieć zbyt szokująco.

innemedium.pl

 

Asteroida wielkości wieżowca przeleci w sobotę w pobliżu Ziemi

źródło: dreamstime.com

Kolejne duże ciało niebieskie wypatrzone stosunkowo niedawno przeleci w bliskim sąsiedztwie Ziemi. Tym razem będzie to asteroida 2013 ET. Ma ona średnicę około 100 metrów a to jest ekwiwalent 35-piętrowego budynku. Jak wynika z danych opublikowanych na stronie internetowej NASA, przelot w pobliżu Ziemi nastąpi w sobotę, 09 marca.

Ten kosmiczny obiekt został odkryty zaledwie kilka dni temu, w dniu 3 marca 2013. Średnica takiego obiektu może być tylko szacowana i obecnie zakres wielkości asteroidy to 45 do 140 metrów. Przelot nastąpi w odległości 0,0065 AU a to 2,5 razy więcej niż odległość księżycowa.

Astronomowie z NASA Goldstone planują obserwacje radarowe. Odbędą się one 7 i 10 marca 2013 r. Ma to pomóc w ustaleniu szczegółów tej asteroidy. Naukowcy mogą otrzymać radarowe obrazy tego ciała. Mogą też ujawnić jej wielkość i parametry obrotu wokół osi. Warto zwrócić uwagę, że to druga odkryta asteroida, która przelatuje obok Ziemi i została odkryta zaledwie kilka dni wcześniej.

 

Kolejne meteory spadają na Ziemię

Źródło: MusiRuss

W ciągu ostatnich kilku dni bynajmniej nie ustała duża ilość kosmicznych ciał niebieskich wpadających do naszej atmosfery. Okazję do obserwacji jasnego bolidu mieli nawet mieszkańcy północnej Polski. Podobny jasny bolid na niebie widzieli mieszkańcy stolicy Rosji.

Przypadek meteoru z Polski zauważyły nawet media zagraniczne, ale nie widać było duże zainteresowania ze strony naszych rodzimych mediów mętnego nurtu. Jakby tego było mało w poniedziałek wieczorem jasny bolid widziało wielu mieszkańców Moskwy.

Podekscytowani ludzie wpisywali swoje wrażenia na portalach społecznościowych. Niektórzy dzwonili do radia i byli nawet wpuszczani na antenę gdzie na gorąco widzieli to, co widzieli na nocnym niebie. Wiele doniesień koncentruje się w opisie obiektu wskazując jego niebieski kolor. Pojawiły się nawet sugestie, że obiekt upadł gdzieś pod Moskwą.

Czelabiński meteor spowodował, że więcej ludzi patrzy w niebo a gdy coś z niego leci wiadomo już, że mogą być z tego kłopoty. Sytuacja z 15 lutego nauczyła nas również, że jesteśmy praktycznie ślepi w kosmosie, bo mimo całej techniki potrafiliśmy przeoczyć potencjalnie niebezpieczną asteroidę, która spadła w formie deszczu meteorów.

Zresztą, co tu dużo mówić, wczoraj w okolicy mniejszej niż księżycowa przeszła kolejna asteroida. Było to ciało niebieskie o średnicy od 5 do 17 metrów a więc odpowiednik tego obiektu, który spadł na Czelabińsk. Odległość od naszej planety wyniosła 362 tysiące kilometrów. Asteroida miała oznaczenie 2013 EA i została wypatrzona 1 marca tego roku przez obserwatorium z Hawajów PanSTARRS. To chyba daje do myślenia i potwierdza ziemską "ślepotę"

Źródła:

http://www.meteoprog.ua/ru/news/36874/

http://www.ntv.ru/novosti/500696/rambler

Zmiany na Ziemi

 

W rejonie Uralu wybuchl Meteoryt spadajacy na Ziemie

Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że wciągu najbliższych godzin w ziemską atmosferę wejdzie kolejny meteor – powiedział Siergiej Smirnow z Obserwatorium w Pułkowie. W kilku rosyjskich obwodach w rejonie Uralu panuje chaos po tym, jak wczesnym rankiem spadły tam fragmenty dużego meteoru. Poszkodowanych zostało 500 osób, trzy są w poważnym stanie. Gubernator obwodu czelabińskiego poinformował, że meteoryt, który przeleciał nad tym regionem, wpadł do jeziora kilometr od miasta Czebarkuł.

Jak informuje Russia Today, Siergiej Smirnow z Obserwatorium w Pułkowie - głównego obserwatorium astronomicznego Rosyjskiej Akademii Nauk – zapowiedział w stacji telewizyjnej Vesti, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że w ciągu kilku godzin w ziemską atmosferę wejdzie kolejny meteor.

Jak podała agencja RIA Novosti, powołując się na rosyjskie ministerstwo do spraw sytuacji nadzwyczajnych, deszcz odłamków meteoru spadł w piątek rano na cztery regiony Rosji i północną część Kazachstanu. Rośnie liczba poszkodowanych przez to zjawisko. Według Sky News rannych zostało 500 osób, w tym 10 dzieci. Ria Novosti podaje, że pięć osób zostało hospitalizowanych, a stan trzech z nich określono jako poważny. Do szpitali zgłaszają się tłumy ludzi. Zniszczonych zostało 300 budynków.

Wpadł do jeziora

Gubernator obwodu czelabińskiego poinformował, że meteoryt wpadł do jeziora. – „Meteoryt, który przeszedł nad obwodem czelabińskim, wpadł do wody kilometr od miasta Czebarkuł” – cytuje oświadczeni zamieszczone na stronie internetowej gubernatora Michaiła Jurewicza agencja RIA Novosti.

Do tej pory potwierdzono upadek fragmentów meteorytu w obwodach czelabińskim, tiumeńskim, kurgańskim i swierdłowskim, a także w północnym Kazachstanie. Kazachskie służby potwierdziły, że szukają dwóch niezidentyfikowanych obiektów, które spadły na terenie obwodu aktiubińskim.

Zniszczona fabryka

Rosyjskie media od samego rana pełne są doniesień z obwodu czelabińskiego na Uralu. W Czelabińsku rano na niebie pojawił się duży niezidentyfikowany obiekt, który eksplodował nad miastem.

Świadkowie mówią, że włączały się alarmy samochodowe i pękały szyby w oknach; odnotowano przerwy w działaniu telefonów komórkowych. W Czelabińsku przelot meteoru spowodował też zniszczenie fabryki cynku. W budynku częściowo runął dach i zawaliły się ściany.

500 rannych

„O godz. 11.00 czasu lokalnego (godz. 06.00 naszego czasu) mieliśmy liczne zgłoszenia różnych urazów, zranień i kontuzji” – powiedział agencji przedstawiciel lokalnych władz. Zmieniają się dane o liczbie osób, które wymagały pomocy medycznej. Według Sky News rannych zostało 500 osób. Kilka osób jest w ciężkim stanie.

Jak podaje Ria Novosti, w związku z tymi wydarzeniami zmobilizowanych zostało 20 tys. funkcjonariuszy służb kryzysowych. Według doniesień, poziom promieniowania tła w rejonie po tym zdarzeniu pozostał niezmieniony.

Jeden duży meteor, a nie deszcz

Najnowsze oceny mówią o jednym dużym obiekcie, który rozpadł się w atmosferze. – Sprawdzone informacje wskazują, że był to jeden meteoryt, który spalił się, gdy zbliżył się do Ziemi i rozpadł się na mniejsze kawałki – powiedziała Elena Smirik, wiceszefowa biura prasowegoministerstwo do spraw sytuacji nadzwyczajnych.

Wcześniejsze ustalenia wskazywały na deszcz meteorów. – Wstępne ustalenia wskazują, że był to deszcz meteorów. Mamy informację o wybuchu na wysokości 10 tysięcy metrów. Sprawdzamy to – powiedział agencji RIA-Nowosti przedstawiciel służb ratunkowych.

Może mieć związek z planetoidą?

Inni rozmówcy twierdzili, że „z pewnością nie był to samolot”. Mieszkańcy mówią, że widzieli świecące obiekty na niebie także nad Jekaterynburgiem, ok. 200 km od Czelabińska.

Jak mówił Karol Wójcicki z Centrum Nauki Kopernik, zjawisko może mieć związek z planetoidą, która w piątek wieczorem przeleci rekordowo blisko Ziemi. - Często się zdarza, że przed albo za głównym obiektem podążają mniejsze fragmenty – komentował. Podobnego zdania była Tatiana Bordowitsina, profesor astronomii na uniwersytecie w Tomsku.

Jednak Europejska Agencja Kosmiczna opublikowała oświadczenie, w którym stwierdza, że meteoryt, który spadł nad Uralem, nie jest odłamkiem towarzyszącym asteroidzie 2012 DA14. Agencja nie udzieliła jednak bliższych wyjaśnień.


Losy Ziemi

 
More Articles...