Polecamy
Banner
Banner
Banner
Content View Hits : 863934

Wieści z kosmosu

Kometa ISON może być ciałem niebieskim innego rodzaju

Wiele zamieszania wywołał opublikowany 31 października 2013 roku na portalu space.com artykuł opisujący anomalie związane z kometą ISON. Zwolennicy teorii spiskowych od razu zauważyli szereg dwuznacznych sformułowań na temat tego obiektu płynących ze strony uznanych naukowców. Nie brakuje opinii, że to dowód, że nie jest to kometa tylko coś innego.

Cały artykuł był poświęcony komecie ISON i faktowi jej nieoczekiwanie słabszego od postulowanego rozjaśniania. Został już tylko miesiąc do zbliżenia tej komety na mniej więcej 1,2 miliona kilometrów od powierzchni gwiazdy. To właśnie teraz jej jasność powinna rosnąć, ale mimo, że ostatnio trochę pojaśniała to nadal jest 3,3 raza ciemniejsza niż wskazywałyby wyliczenia ekspertów.

We wspomnianym artykule ze space.com wypowiada się Carl Hegerother z  Obserwatorium w Arizonie. Jego zdaniem różnice w jasności mogą być częściowo spowodowane stosowanym zestawem filtrów faworyzujących inne części widma światła. To dlatego raz widać przyrosty pyłu, a raz nie.

Jednak to nie tylko metodologia. Są znani łowcy komet, tacy jak John Bortle, który otwarcie mówi, że dla niego ta kometa jest dziwaczna. Jego zdaniem można dostrzec nawet małą jasną miniaturkę komety z warkoczem, która jest widoczna w halo wokół jej komy.

Bortle dodaje, że dla osób oglądających kometę za pomocą dużych teleskopów wygląda ona nadzwyczajnie słabo, a dla nawet większych lornetek wydaje się być znacznie większym obiektem. Na takim dystansie od Słońca nie powinno być już takich znacznych fluktuacji jasności.

File 19337

Przez chwilę wydawało się, że wszystko będzie jednak zmierzało w kierunku wzrostu jasności tego ciała niebieskiego. Od 19 października zaobserwowano stały trend wzrostu magnitudy jasności, ale po kilku dniach kometa znowu była ciemniejsza. "Nie wiem co się dzieje z tą kometą !" skomentował to potem Gary.

Niektórzy sugerują, że obserwacje poczynione od września wskazują, że kometa ISON reaguje na ciepło ze strony Słońca jakby była raczej ciałem stałym a nie "lodową kulą" jak chcą tego teoretycy powszechnie uznawanej wiedzy o kometach. Ciało niebieskie znane jako C/2012 S1 (ISON) z pewnością nie jest typowym przedstawicielem tej grupy obiektów kosmicznych.

Oczywiście nadużyciem jest stwierdzanie, że to z całą pewnością nie jest kometa. Przeciwko temu świadczy kolejny wzrost jasności zarejestrowany 1 listopada 2013 roku, ale nikt nie wie, czy będzie to trend stały, czy też znowu zobaczymy ściemnienie tego ciała.

Sugestie wskazujące na to, że może to być coś innego niż kometa rozpalają zmysły poszukiwaczy tajemnic, ale wytłumaczenie tych świetlnych anomalii mogą być dużo bardziej proste. Po prostu kometa ISON, jako jednopojawieniowa, może mieć inną strukturę geologiczną. Znamy przecież przypadki asteroid traktowanych początkowo, jako komety(Olijato).

File 19338

Asteroida Olijato uważana początkowo za kometę.

Wiadomo na przykład, że ma dużo mniej wody niż przypuszczano, a gdy pozbędzie się jej zupełnie okaże się, że przewidywania zarówno, co do jej ewentualnego rozpadu jak i ewentualnego rozbłyśnięcia były wyssane z palca i nie mają potwierdzenia w rzeczywistości. Wprawia to naukowców w dyskomfort, bo podważa ich teorię lodowych brudnych kul. Tylko tyle i aż tyle.

Innemedium.pl

 

Planeta ISON przeleci blisko kolo Slonca juz 28 listopada

Już 28 listopada kometa stulecia, jak nazywają ISON naukowcy, przeleci w bardzo bliskiej odległości od Słońca. Choć środowisko naukowe jest podzielone w opinii, czy przetrwa to spotkanie, jedno jest pewne – będziemy ją mogli obserwować gołym okiem.

ISON odkryto w 2012 roku. Należy ona do tzw. komet muskających Słońce, czyli obiektów, które przechodząc przez swoją orbitę, znajdują się w bardzo bliskiej odległości od gazowej kuli. Naukowcy zapowiadają ją jako „kometę stulecia” – jeden z najjaśniejszych obiektów na niebie.Niebezpieczne sąsiedztwo

Według wyliczeń, ISON minie Słońce 28 listopada w odległości zaledwie 2,7 radii (pozaukładowa jednostka miary określająca promień gwiazd – red.), czyli ok. 1,2 miliona kilometrów.

Według części naukowców, ISON nie zdoła przetrwać tak bliskiego spotkania. Temperatura sprawi, że zniknie na dobre, wyparowując. Co innego twierdzą ci, którzy obserwują ją przez teleskop Hubble’a.

Na tyle duża, by wytrzymać

Dwóch naukowców - Matthew Knight, astronom z Obserwatorium Lowella w Arizonie oraz Kevin Walsh z Południowo-zachodniego Instytutu badawczego w Boulder w Kolorado - jest pewnych, że lodowa bryła przetrwa zbliżenie do Słońca. Przeprowadzili oni szereg badań, opierając się na danych uzyskanych z obserwacji poczynionych przez Kosmiczny Teleskop Hubble’a. Według nich ISON ma duże szanse, by wyjść cało, ponieważ ma nie najmniejszą średnicę prawie 4-5 kilometrów.

Źródło: NASA, nature.com, tm, Losy Ziemi
 

Rosja chce zbudowac system do niszczenia asteroid zmierzajacych w kierunku Ziemi

Rosyjska agencja kosmiczna przyjmuje nową strategię: będzie niszczyć asteroidy zmierzające w kierunku Ziemi. Ogłosił to nowy szef Roskosmosu Oleg Ostapienko.

Oleg Ostapienko, szef federalnej agencji kosmicznej Roskosmos oświadczył, że w sprawie nowej strategii rozmawiał już z przedstawicielami Rosyjskiej Akademii Nauk. – To ciekawy temat – powiedział.

Jak dodał, wykrywanie i zwalczanie groźnych kosmicznych skał jest złożonym zadaniem, które wymaga współpracy z rosyjskimi Siłami Obrony Powietrznej.

Decyzję ogłoszono tydzień po tym, jak ukraińscy astronomowie poinformowali, że asteroida o szerokości 410 metrów może uderzyć w Ziemię w 2032 roku.

Wyzwanie dla Rosji

Zniszczenie obiektu wicepremier Dymitr Rogozin nazwał „wielkim zadaniem dla rosyjskiego przemysłu”. Polityk od wielu lat zabiega o przyspieszenie rozwoju programu obrony przed asteroidami.

Do 2020 r. na program kosmiczny Rosja wyda 70 miliardów dolarów. Program ma jej zapewnić pozycję największej światowej potęgi kosmicznej.

Źródło: Ria Novosti, tvn24, Losy Ziemi
 

Stany Zjednoczone i Rosja przygotowują się do "poważnej katastrofy"

Kometa ISON (C/2012 S1) widziana 4 października 2013 roku - Foto: G. Rhemann

Kometa ISON przyciągnęła uwagę zwolenników teorii spiskowych. Cały Internet aż kipi od domysłów na temat tego, co czeka nas w związku z jej przelotem w odległości 1,2 miliona kilometrów od Słońca. Przeważają opinie, że kometa może się rozpaść, a jej fragmenty zagrożą Ziemi. Niektórzy snują też przypuszczenia, czy kometa nie wywoła hiperaktywności słonecznej, która mogłaby wywołać powszechny kataklizm.

Zwolennicy teorii spiskowych zwracają uwagę na to, że w ostatnim czasie doszło do serii dziwnych zdarzeń wskazujących na to, że świat szykuje się na jakiś kataklizm. Amerykańska agencja do spraw sytuacji nadzwyczajnych (FEMA) zamówiła bardzo dużą ilość żywności w puszkach, która miała być dostarczona przed 1 października tego roku. Oprócz tego wspomniana agencja skupuje butelkowaną wodę mineralną. Niektórzy wyciągnęli z tego wniosek, że FEMA szykuje się na jakiś kataklizm.

Okazuje się, że rosyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, odpowiednik FEMA, również daje powody do podejrzeń, że trwają przygotowania na wypadek jakiegoś kryzysu. Trwają tam szkolenia pracowników w zakresie "zarządzania sytuacją, w przypadku klęski żywiołowej". Oczywiście większość ludzi nie interesuje się takimi sprawami, a nawet jeśli to nie uznaje przygotowań tego typu za zwiastun nadchodzącego kataklizmu. Zwolennicy teorii spiskowej uważają, że to dowód na to, że nadciąga coś poważnego i niszczycielskiego.

Ponieważ głośno jest teraz o komecie ISON stała się ona synonimem zbliżającej się zagłady. Wiele osób twierdzi, że fragmenty komety mogą spaść na Ziemię powodując dużą ilość ofiar. Niektórzy twierdzą, że trzeba się przygotować na możliwość epidemii gdyż w warkoczu komety, przez który przejdzie Ziemia, oprócz kometarnego pyłu mogą się znajdować obce formy życia, wirusy, bakterie i inne patogeny, na które jesteśmy narażeni.

File 19173

Zwraca się uwagę, że 333 lata temu po przejściu komety z 1680 roku w Europie wybuchły liczne epidemie, a jeszcze 333 lata wcześniej również po przejściu komety pojawiła się tak zwana Czarna Śmierć, wielka zaraza, która zdziesiątkowała średniowiecznych mieszkańców starego kontynentu. Na tych poszlakach opierają swoje kasandryczne wizje, co do konsekwencji przejścia komety ISON. Ich zdaniem rządy światowe przygotowują się na to, ale przeżyją tylko nieliczni.

Nie brakuje tez głosów stwierdzających, że ekstremalnie bliskie spotkanie komety ISON i Słońca spowoduje katastrofalną aktywność naszej gwiazdy. Tak tłumaczy się gorączkowe budowanie podziemnych schronów, które mają dać szansę przetrwania okresu anormalnego promieniowania słonecznego.

File 19175

Zwolennicy tej hipotezy zwracają uwagę na informacje o tym, że nasze Słonce już jakiś czas temu zaczęło emitować jakiś nowy rodzaj promieniowania, którego nośnikiem jest cząstka podobna do neutrina. Wiadomo o tym od 2010 roku i od tego czasu aktywność naszej gwiazdy zaczęła dziwnie spadać i z drobnymi okresami przerwy, to uśpienie trwa do dzisiaj. Teraz jest oczekiwane przebiegunowanie Słońca, które wystąpi w ciągu najbliższych tygodni, być może wtedy, kiedy kometa ISON znajdzie się w peryhelium.

Trudno wyrokować, czy mała kometa jest w stanie wywołać nagły wybuch na Słońcu, który może wywrzeć katastrofalny wpływ na Ziemię. Wiadomo jednak, że obserwowano wiele impaktów komet z rodziny Kreutza, które cyklicznie wpadają na naszą gwiazdę i wiele z nich po unicestwieniu wyzwoliło rozmaite zjawiska solarne. Być może kometa ISON, która przylatuje akurat w trakcie oczekiwanego przebiegunowania też wyzwoli jakąś hiper aktywność słoneczną.

Naukowcy podejrzewają, że duża kometa zderzyła się ze Słońcem około 15 tysięcy lat temu, co spowodowało znaczny wzrost energii słonecznej trwający od 10 do 100 sekund. To właśnie to zdarzenie ma odpowiadać za zeszklenie pyłu kosmicznego na powierzchni naszego Księżyca. Oczywiście takie wydarzenie musiało też spowodować duże spustoszenie na Ziemi.

File 19174

Badania owego pyłu przywiezionego przez lunonautów w 1969 roku wskazują na to, że powstał on około 13 tysięcy lat przed naszą erą, czyli w czasie, gdy kończyła się ostatnia epoka lodowcowa. Wtedy to właśnie Słońce obudziło się z długiego okresu odpoczynku, do którego zdaje się teraz powracać. Domysły można oczywiście mnożyć dalej, a jeśli kometa ISON ma wywołać jakieś katastrofalne wydarzenie dowiemy się o tym już w ciągu najbliższych miesięcy.

Źródła:

http://zmianysolarne.pl/wiadomosc/nowy-rodzaj-promieniowania-emitowanego-przez-slonce

http://www.viewzone.com/expando2.html

http://spaceindustrynews.com/30-meter-comet-hits-sun-at-same-time-as-coronal-mass-ejection-results-are-explosive-video/

innemedium.pl

 

 

Dziwna chmura na orbicie okołoziemskiej

Źródło: twitter

Astronauta Mike Hopkins opublikował w tym tygodniu zdjęcie, które udało mu się wykonać na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Widać na nim dziwaczną chmurę w przestrzeni kosmicznej.

Na swoim profilu w serwisie społecznościowym Twitter Hopkins napisał "Coś się stało dzisiaj w przestrzeni kosmicznej. " a potem jeszcze dodał "Nie jestem pewien, co to było, ale chmura, która pozostała po tym była dość niesamowita."

Redaktorzy strony internetowej io9.com poinformowali, że skontaktują się z NASA, aby poznać oficjalne wyjaśnienie tej niezwykłej obserwacji. Wiemy jednak, że na skutek politycznych utarczek w USA agencja kosmiczna praktycznie nie funkcjonuje, więc będą raczej czekać na próżno.

Ze źródeł rosyjskojęzycznych docierają informacje, że zjawisko to może być konsekwencją wystrzelenia rosyjskiej rakiety balistycznej Topol. Test ten był tajny, więc nie ma co oczekiwać potwierdzenia tej informacji, ale wiele osób z Kazachstanu widziało odpalenie rakiety.

To obecnie najbardziej prawdopodobna hipoteza wyjaśniająca tę niezwykłą chmurę w kosmosie zaobserwowaną z pokładu ISS.

Innemedium.pl

 
More Articles...