Joom!Fish config error: Default language is inactive!
 
Please check configuration, try to use first active language

WSPÓŁZAWODNICTWO czyli bycie NAJLEPSZYM
Zdrowie Ciekawostki WSPÓŁZAWODNICTWO czyli bycie NAJLEPSZYM

WSPÓŁZAWODNICTWO czyli bycie NAJLEPSZYM

Jak widzicie dzisiaj popisze o WSPÓŁZAWODNICTWIE czyli byciu a raczej dążeniu do bycia nr jeden czyli najlepszym.

Oczywiście na wstępie chcę zaznaczyć, że kiedy biegnie przykładowo 100 osób to najzwyczajniejsze w tym jest, że ktoś dobiega do określonego punktu zwanego metą jako pierwszy, ktoś drugi a jeszcze ktoś inny 50 i 100-tny. Czy w tym jest coś negatywnego, tzw. złego ?

Kochani jeśli biegniemy swoim tempem to raczej naturalne jest ze względu na nasze uwarunkowania fizyczne tzw. kondycję itp. że będziemy przybiegać w różnych odstępach czasu i pewnie będzie się zdarzać, że wielu z nas przybiegnie razem lub minimalnych odstępach a inni w większych. Całkiem normalne sprawy jeśli …

Właśnie jeśli do tego nie wtrąca się nasz egotyczny umysł i program ego zbiorowego pt. musisz lub masz być najlepszy czyli pierwszy na mecie bo … Tutaj dopiszcie wszelkie rzeczy, uwarunkowania jakie mamy wprogramowane, że mamy zawsze zwyciężać, że liczy się tylko zwycięzca, że są najlepsi ( czyli inni są gorsi, negatywni, są słabsi itd. )

Ja oczywiście opisałem to na przykładzie biegu ale współzawodnictwo dzisiaj jest dosłownie WSZĘDZIE w pracy, sporcie, biznesie, domu, na ulicy, w szkole … Przyznaje się Wam, że ten temat chodził po mnie i chciałem o nim napisać ale … nie pisałem Jednak sam przypomniał mi się podczas ostatniej wizyty gdzie znalazłem się w sytuacji rywalizacji dzieci w szkole i dlatego piszę o tym.

To MY DOROŚLI stworzyliśmy naszymi egotycznymi umysłami świat w których wszechobecna jest rywalizacja i wciągnęliśmy w ten świat i nasze dzieci. Wprowadzając go od najmłodszych lat od przedszkola począwszy. Oczywiście wiem, że będą osoby oburzone moimi słowami ale wiem, że będzie się oburzał ( jak zawsze ) egotyczny umysł zbiorowy

Dobra Kochani ale przejdźmy do rzeczy. Weźmy rywalizację dzieci w szkole ponieważ to tam ( nie wliczając już przedszkola ) uczymy właśnie małych ludzi podstaw rywalizacji. Doskonałym przykładem będzie konkurs np. recytatorski. Oczywiście nie chcę tutaj opisywać o tym kto to ocenia, kto przyznaje nagrody i miejsca, że ludzie kierują się swoimi emocjami itd. Chce tutaj przyjrzeć się tej kwestii od strony tego co dzieje się z samymi ( jeszcze nie doświadczonymi ) dziećmi i jak to wpływa na nich, jak ich kształtuje.

Oczywiście do konkursu przystępuje powiedzmy 30 osób wybranych z 500 osób w szkole ( uczniów ). Jak się domyślacie pozostałe dzieci już wiedzą, że nie wybrano ich bo są słabsze. Zapewne część z nich może przyjść do domu już smutna, że nawet nie wystąpi w konkursie bo … Nieważne co powiedziano, czy nic nie powiedziano ale dziecko wie, że nie zasłużyło na wejście do grona wybrańców. Czyli już jeszcze przed konkursem jedne dzieci czują radość a inne smutek i przygnębienie. Oczywiście tutaj wiele zależy od wychowawcy, rodziców, otoczenia i samego dziecka. Ale program WSPÓŁZAWODNICTWA działa i na pewno zgodzicie się NIE uskrzydla dzieci, które nie weszły do konkursu. Jeśli te dzieci cokolwiek zaczynają robić czyli szkolić się to podstawą ich działania jest LĘK przed kolejną porażką, przegraną.

Kolejno mamy sam konkurs gdzie potocznie przyznaje się nagrody za 1, 2 i 3 miejsce i czasem jeszcze wyróżnienia.

Tutaj mamy BARDZO WAŻNY ELEMENT RYWALIZACJI, WSPÓŁZAWODNICTWA a mianowicie: MISTRZ może być tylko JEDEN !!! Tylko jedna osoba będzie zwycięzcą otrzyma laury itp. Oczywiście mogą być nagrody pocieszenia itd. Ale poza tą JEDNĄ OSOBĄ wszystkie inne dzieci ( dotyczy to też dorosłych ) są i czują się PRZEGRANYMI.

Co wtedy dzieje się w psychice dziecka ? Oczywiście każdy z nas jest inny wiec będzie w troszkę inny sposób odreagowywał tzw. przegraną. Ale dziecko zalewają takie uczucia jak ZŁOŚĆ ( na siebie, otoczenie, rodziców, współuczestników konkursu itd. ), ŻAL, ROZPACZ, BEZSILNOŚĆ, POCZUCIE KRZYWDY i inne. Oczywiście nie wymienię tutaj wszystkich i nie o to chodzi, chcę pokazać tylko kierunek i założenie współzawodnictwa. W założeniu tego programu mamy jednego ZWYCIĘZCĘ a reszta to PRZEGRANI !!! Choćbyśmy się jak nie tłumaczyli i tłumaczyli dzieciom to pozostali są przegranymi i dobrze wiemy, że to fakt. Możemy im mówić, że tak nie jest ale wprowadzając rywalizację świadomie wprowadzamy do naszych umysłów program, który RANI NASZE DZIECI I POWODUJE W NICH LĘK, CIERPIENIE, BÓL itp.

Wprowadzamy też i inny ważny punkt, który im mówi na przyszłość NAJLEPIEJ BYĆ NR 1 – ZWYCIĘZCĄ. Dlatego potem podświadomie będziemy w przyszłości WALCZYĆ aby tylko być najlepsi bo najlepsi zasługują na najlepsze, zaszczyty, pochwały, świetlaną przyszłość itp.

Poprzez takie działanie wg programu WSPÓŁZAWODNICTWA w podświadomości dziecka już uruchomił się program mówiący, że JUŻ PRZEGRAŁEM ( teraz w konkursie ) i musisz się BARDZO STRAĆ, HAROWAĆ abyś to ty następnym razem zwyciężył bo znowu będziesz gorszy.

Jednak nikt z nas nie chce się przyznać a egotyczne społeczeństwo nawet nie chce o tym słyszeć, że w tym programie ZAKŁADAMY w przybliżeniu, iż 99,9 % z nas i naszych dzieci to muszą BYĆ PRZEGRANI !!! Dlaczego ? Ponieważ miejsce nr 1 jest TYLKO JEDNO !!! Zastanówmy się jaką to wywołuje w nas presję, lęk i gdzie to nas prowadzi jako ludzkość ???

Program RYWALIZACJI nadal funkcjonuje i wprowadza dane do naszych umysłów o jakich powyżej wspominałem. Programuje nas od najmłodszych dziecięcych lat abyśmy stali się walczącymi na śmierć i życie cyborgami w imię zasady MISTRZ MOŻE BYĆ TYLKO JEDEN. A ja dodałbym: bo reszta SKAZANA JEST NA PORAŻKĘ  – co wynika z matematyki – dla tych 99,9% nieuniknioną ???

Przecież piękno ŚWIATA polega na jego RÓŻNORODNOŚCI co oznacza, że każdy z nas, każde drzewo, kamień, kwiat są INNE i w swej unikalności JEDYNE I WYJĄTKOWE

Zastanówmy się więc gdzie nas zaprowadził ten ŚWIAT RYWALIZACJI, WALKI i WSPÓŁZAWODNICTWA ? Czy nadal chcemy min podążać ? Czy Ty nadal chcesz w nim uczestniczyć ? A co możemy zrobić aby to zmienić ?

Wszystko zmienia się wraz ze zmianą naszej !!! Więc OBUDŹ SIĘ z egotycznego snu !!! JUŻ CZAS !!!

Tutaj zamieszczam dodatkowo link (dla tych , którzy nie czytali tego wpisu) do niejako cz. 1 „WSPÓŁZAWODNICTWO czyli bycie NAJLEPSZYM” ← kliknij tutaj

Ale przejdźmy do rzeczy. Kilka lat temu , nie pamiętam dokładnie kiedy, oglądałem pewien materiał – filmik na youtube. Oczywiście szukałem go na youtube aby dołączyć go wam w kontekście tego wpisu lecz nie znalazłem :cry:

Zaraz opisze o co mi chodzi i mam prośbę gdyby ktoś znalazł ten filmik proszę o przesyłami mi linka :-)

OK. wracając to tematu egotycznego programu WSPÓŁZAWODNICTWA, RYWALIZACJI. Kilka lat temu jak już wspomniałem trafiłem na film na youtube z jakiejś paraolimpiady czy zawodów sportowych dla osób niepełnosprawnych. Z tego co pamiętam to był pokazany BIEG grupy osób ( młodzieży czy dzieci ale nie jestem pewny ) chyba z tzw. zespołem downa. Jak to podczas biegu każdy biegł w swoim tempie więc i uczestnicy pozostawali w różnych odległościach od siebie. W pewnej chwili chłopiec biegnący z tyłu przewrócił się. Z tego co pamiętam to zaczął chyba płakać. Nic by wielkiego z tego nie było gdyby dalej nie rozegrał się scenariusz, który właśnie kompletnie NIE pasuje do egotycznych wymogów zwycięstwa za wszelką cenę na 1 pozycji czy inaczej mówiąc do celu po trupach.

Nagle dziewczynka biegnąca przed chłopcem zwolniła a potem zatrzymała się ( przestała biec do mety !!! ) i zawróciła w kierunku leżącego na ziemi chłopca. Następnie biegnące pozostałe na przedzie dzieci też ( jestem wzruszony jak to piszę , BARDZO ) zatrzymały się i ZAWRÓCIŁY. Wszyscy przestali biec, kto będzie pierwszy na macie i otrzyma laury MISTRZA – ZWYCIĘZCY. Dzieci WSZYSTKIE PODESZŁY DO CHŁOPCA, KTÓRY UPADŁ , pomogły mu wstać i RAZEM WSZYSCY POSZLI W KIERUNKU METY, trzymając się razem w objęciach :-D

Pisząc to znowu widzę ten obraz i jestem bardzo wzruszony. Kochani czyż właśnie nie TAK powinien wyglądać temat naszej WSPÓŁEGZYSTENCJI. Nie na wyuczony znowu automatycznie odtwarzanych nowych wzorcach czyli jak to nazywam przejściem z jednego końca kija na drugi. Nie działaniem wg nowej zasady, NIE. Po prostu słuchanie własnego SERCA – działanie z nie-działania. Zamiast biegu przez życie kto jest lepszy, kto będzie pierwszy na mecie, kto zwycięży ( piszę to w kontekście całego życia ) niejednokrotnie TRATUJĄC innych, nie patrząc, że zagarniam łapczywie wszystko dla siebie zabierając innym nawet NADZIEJĘ, może warto ZATRZYMAĆ się w tym dzisiejszym SZALEŃSTWIE.

Spojrzeć z perspektywy własnego WNĘTRZA – ŚWIADOMOŚCI – CISZY i zobaczyć, że WSZYSTKIEGO JEST DOŚĆ DLA KAŻDEGO, że każdy z nasz JEST INNY i WYJĄTKOWY, że jesteśmy INDYWIDUALNOŚCIAMI tak było zawsze i będzie. Jeśli ktoś chce mierzyć nas jedną formą to znaczy, że chce ZROBIĆ Z NAS ROBOTY bez SERC I DUSZ.

To co niesie „NOWA” ŚWIADOMOŚĆ to dokładnie to – co pokazały opisane dzieci w biegu czyli EMPATIĘ, SZCZEROŚĆ, MIŁOŚĆ DO SIEBIE SAMEGO i do WSZYSTKIEGO i WSZYSTKICH, ZROZUMIENIE, WSPÓŁPRACĘ, WSPÓŁDZIAŁANIE, WZAJEMNĄ POMOC …

Kochani polecam i zachęcam jak zawsze Siebie samego i Was aby przy kolejnym waszym ŻYCIOWYM WYŚCIGU ( czegokolwiek on dotyczy ) pamiętać bieg dzieci, które porzuciły rywalizację na rzecz EMPATII i POMOCY KOLEDZE  :-D

PS. :-D Zapraszam Wszystkich CHĘTNYCH do: