Polecamy
Banner
Banner
Banner
Content View Hits : 893677

Wieści z kosmosu

Bardzo jasny meteor przeleciał nad Polską. "Coś nieprawdopodobnego"

"Pięknie to wyglądało - duży jasny obiekt, spadający z dużą prędkością"

Meteor nad Polską 16.04.2013 r. Zdjęcie ze stacji PFN20 w Urzędowie niedaleko Kraśnika

Fot.: Mariusz Gozdalski/ Film: Zbigniew Tymiński (Pracownia Komet i Meteorów)

Bardzo jasny meteor przeleciał we wtorek późnym wieczorem nad Polską, Czechami, Słowacją i Węgrami. Wielu z Was go widziało, o czym informowaliście na naszym forum. "Pięknie to wyglądało - duży jasny obiekt, spadający z dużą prędkością, sprawiający wrażenie jakby się spalał, zgasł zaraz nad widnokręgiem" - pisaliście. Zdjęcia i film przelatującego zjawiska dostaliśmy od Pracowni Komet i Meteorów.

W weekend wejdziemy w pozostałości po komecie Halleya. Będzie widowiskowo - 16-04-2013

W weekend wejdziemy w pozostałości po komecie Halleya. Będzie widowiskowo

Od tego weekendu uważnie patrzcie w niebo. Będzie okazja do wyśledzenia rzadkich w naszej szerokości meteorów z roju Eta Akwarydów. Utworzyła je słynna kometa Halleya. czytaj dalej »

"Wczoraj około godz. 22.00-23.00 widziałam piękną kometę. Świeciła się bardzo jasnym zielonym światłem i za nią był jasnożółty ogon. Coś nieprawdopodobnego. Jeszcze takiej spadającej gwiazdy nie widziałam. Była nisko i z początku myślałam, że to samolot, ale się w końcu po długim locie wypaliła. Piękna:)" - pisała w środę na forum tvnmeteo.pl ola z Łodzi.

"Właśnie razem ze znajomymi również ją widzieliśmy i zastanawialiśmy się, co to było. Wyglądało jakby leciała strasznie nisko, przez co dawała niesamowity efekt ;) może ktoś coś wiecej wie?" - pisał NoName z Chorzowa.

"Widziałem dokładnie między 22.20-22-30 coś jak kometa czy tam meteor, nie wiem co, bo nie znam się, ale pięknie to wyglądało - duży jasny obiekt, spadający z dużą prędkością, sprawiający wrażenie jakby się spalał, zgasł zaraz nad widnokręgiem. Pierwszy raz widziałem coś takiego. Zjawisko to zaobserwowałem w okolicy Nowego Sącza" - donosił patrzyciellll.

To był meteor

- We wtorek wieczorem nad południową Polską pojawił się bardzo jasny meteor - poinformował Mariusz Wiśniewski z Pracowni Komet i Meteorów (PKiM), której zadaniem jest monitorowanie nieba nad całą Polską w celu rejestracji jasnych zjawisk bolidowych, które mogą zakończyć się spadkiem meteorytu.

16 kwietnia o godzinie 22.26 czasu polskiego niebo nad granicą polsko-czesko-słowacką rozświetlone zostało przez wyjątkowo jasne zjawisko meteorowe. Bolid, czyli meteor jaśniejszy od Wenus, został zarejestrowany przez bardzo wiele polskich stacji bolidowych (dostaliśmy od nich poniższe zdjęcia i powyższy film) oraz na terenie Czech, Słowacji i Węgier. Trwa analiza uzyskanych zapisów.

Wstępne szacunki pozwalają na stwierdzenie, że było to zjawisko bardzo długie - przelot zarejestrowany został na długości prawie 250 km. Duża prędkość wejścia w atmosferę oraz wysokość na jakiej bolid się zakończył wykluczają możliwość znalezienia resztek meteorytu.

Meteor nad Polską 16.04.2013 r. (Pracownia Komet i Meteorów)

Meteor nad Polską 16.04.2012 r. (Mariusz Gozdalski, PFN20 w Urzędowie niedaleko Kraśnika)

Źródło: PAP, tvnmeteo.pl

Autor: map/rs

 

Ciekawostki na niebie w Kwietniu

W drugiej połowie kwietnia miłośnicy astronomii będą mieli ręce pełne roboty. Na niebie widoczny będzie rój Lirydów. To bardzo aktywne meteory. W 1982 roku zaobserwowano ich aż 90 na godzinę, czasami ta liczba może wzrosnąć do 100.

Rój Lirydów został utworzony przez kometę C/1861 G1 (Thatcher).

 

- Maksimum aktywności występuje zazwyczaj w okolicach nocy z 21 na 22 kwietnia, z tym, że w bardzo zmiennych z roku na rok momentach – poinformował dr hab. Arkadiusz Olech z Centrum Astronomicznego PAN w Warszawie. – W roku bieżącym największych liczb godzinnych oczekujemy 22 kwietnia w przedziale od godziny 6 do 17 naszego czasu, z najbardziej prawdopodobnym momentem w okolicach godziny 13:30.

Złe wieści dla Polaków

Dr Olech dodał, że nie są to dobre wieści dla obserwatorów w Polsce, bo w wyżej wymienionych godzinach panuje u nas dzień. Na obserwacje najlepiej więc wyjść w drugiej połowie nocy z 21 na 22 i z 22 na 23 kwietnia.

Zdaniem naukowca w tym roku nie rozpieszcza nas też rozkład faz Księżyca. Pełnia wypada 25 kwietnia, więc Srebrny Glob będzie swym blaskiem przeszkadzał. W okolicach samego maksimum aktywności będzie on zachodził około godziny 3:30, zostawiając sam koniec nocy wolny od księżycowego blasku.

Radiant roju

Jak wyjaśnił astronom, Lirydy zdają się wybiegać z miejsca na sferze niebieskiej położonego pomiędzy gwiazdozbiorami Lutni i Herkulesa. Jest to tzw. radiant roju.

W kwietniu miejsce to znajduje się wysoko nad horyzontem dopiero w drugiej połowie nocy i dlatego właśnie wtedy możemy obserwować najwięcej Lirydów. Nie należy jednak wpatrywać się tylko i wyłącznie w radiant lub jego bliskie okolice, bo meteory będą pojawiać się na całej sferze niebieskiej.

- Ważne jest to, aby obserwować z miejsca oddalonego od świateł miejskich, właściwie zaadoptować wzrok do ciemności i przybrać wygodną pozycję, najlepiej siedząc na wygodnym, mocno rozłożonym leżaku – radził dr Olech.

Ostatnie meteory z roju Lirydów zobaczymy w okolicach 25/26 kwietnia.

Losy Ziemi

 

Niezwykłe zjawisko nad całą Ziemią

 

Czy obiekty kosmiczne, które stanowią potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa ludzi oraz obiektów na Ziemi, staną się chlebem powszednim?

Jeszcze niedawno wydawało się, że kolejne niebezpieczne i tak intensywne zjawisko, jak to, które miało miejsce 15 lutego w pobliżu Czelabińska, nastąpi nieprędko. Niestety, wygląda na to, że podobne zdarzenia mogą stać się elementem codzienności. Do kolejnych niepokojących incydentów z udziałem meteorytów doszło m.in. nad Skandynawią i Japonią. Kosmiczne obiekty znów stworzyły na niebie fascynujący, ale jednocześnie groźny spektakl. Tym razem światowe media przemilczały jednak zdarzenia.

Czy odłamki kosmiczne, które stanowią potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa ludzi oraz obiektów na Ziemi, staną się chlebem powszednim? Zjawisko, do jakiego doszło 15 lutego w pobliżu Czelabińska, spowodowało niemałe zniszczenia i sprawiło, że ok. 1200 osób zostało rannych. Stało się to w tym samym dniu, kiedy na rekordowo bliską odległość zbliżyła się do Ziemi asteroida 2012 DA14. Ludzie w jednej chwili uświadomili sobie, że pojawiające się w mediach informacje o asteroidach, które zagrażają Ziemi, nie są wyssane z palca, a mroczne wizje naukowców mogą się pewnego dnia urzeczywistnić.
Niespełna dwa miesiąca od tamtych wydarzeń kosmiczne niebezpieczeństwo znów zajrzało nam w oczy, choć to, co się stało kilka dni temu, nie było już tak medialne, jak wiadomości, które relacjonowane były prosto z Rosji. Do ostatniego zdarzenia z udziałem meteorytu doszło w połowie ubiegłego tygodnia. Zjawisko szczególnie dobrze było widać na terytorium Norwegii.

W czasie, gdy incydent miał miejsce nad Skandynawią, wielu ludzi jeszcze spało. Jedną z osób, która widziała i uwieczniła widowisko na fotografiach, była doręczycielka gazet Tove Haveland.

"Na krótko przed 5:30 zobaczyłam Księżyc prawym kątem oka. A potem to się stało. Wyglądało to tak, jakby coś eksplodowało na niebie" - powiedziała Tove Haveland, która była świadkiem kosmicznej manifestacji. "Potem wyglądało to już tak, jakby kula ognia zaczęła spadać z nieba. Leciało prosto w dół, ślizgając się powoli. Miało taki sam kolor jak Księżyc, ale nie świeciło już w ten sam sposób".

Wszystko trwało przez kilka sekund. Zdaniem obserwatorów, wystarczyło to jednak, by obiekt, który był znacznie jaśniejszy od gwiazd, rozświetlił niebo. Badaniem fenomenu natychmiast zajęli się eksperci. Astrofizyk Knut Jorgen Roed Odegaard potwierdził, że widowisko było znakomicie widoczne na terenie całej południowej Norwegii - poinformował serwis nrk.no.

Nie wiadomo jeszcze, czy fragmenty meteorytu spadły na Ziemię, czy też obiekt spalił się podczas wejścia do atmosfery. Zjawisku nie towarzyszyły żadne potężne eksplozje, jak to miało miejsce np. w wypadku meteorytu czelabińskiego. Interesujący może być fakt, że to nie pierwszy tego typu incydent, jaki miał miejsce ostatnio w Norwegii. Także 31 marca mieszkańcy tego kraju odnotowali podobną anomalię.

Warto zwrócić uwagę na to, że nie tylko nad Skandynawią doszło w ostatnim czasie do manifestacji ognistych kul. W serwisie The Celestial Convergence pojawiły się pochodzące z całego świata raporty ukazujące, z jak wielką skalą zjawiska mamy obecnie do czynienia. W ostatnich dniach oraz tygodniach obserwacje meteorytów miały też miejsce w Meksyku, Japonii, we wschodniej części Stanów Zjednoczonych, Kanadą i Nową Zelandią.
Dlaczego tym razem media postanowiły przemilczeć wydarzenia? Po tym, co się stało w Rosji, w internecie natychmiast pojawiły się przecież tysiące krótkich filmów, ukazujących zjawisko. Tym razem cisza. Dlaczego o incydencie czelabińskim było zatem tak głośno? Naukowcy nie mieli wątpliwości, że było to najlepiej udokumentowane zdarzenie tego typu w dziejach. Duża w tym zasługa Rosjan, których znaczna część posiada w swoich samochodach kamery rejestrujące przebieg podróży samochodem.

Widok zbliżających się do ziemi obiektów kosmicznych, a potem odgłosy podobne do dźwięków zdetonowanej bomby, jednocześnie fascynowały i przerażały. Niektórzy wprost porównywali zjawisko do "palca bożego".

rc/ac/niewiarygodne.pl
 

Zaćmienie i kometa. Zobaczysz cuda na niebie bez lunety

 

Zaćmienie i kometa. Zobaczysz cuda na niebie bez lunetysxc.hu

Kometa PanSTARRS, częściowe zaćmienie Księżyca i opozycja Saturna - te atrakcje będą przyciągały wzrok milionów amatorów astronomii przez najbliższy miesiąc.

Eksperci twierdzą, że zjawiska będą widoczne nawet gołym okiem. Już 25 kwietnia będziemy świadkami częściowego zaćmienia księżyca. 1,5 proc. tarczy Srebrnego Globu zniknie nam z oczu.

To jednak nie koniec niespodzianek. Od połowy miesiąca będziemy mogli oglądać meteory z roju Lirydów, utworzone przez kometę C/1861 G1 Thatcher.

Przez cały kwiecień będzie można oglądać jasną kometę C/2011 L4 (PanSTARRS), która przemieści się z konstelacji Andromedy do Kasjopei. Będzie widoczna wieczorem, na początku miesiąca nawet gołym okiem, a pod jego koniec przez lornetkę - donosi gazeta.pl

 

Autor: MM

 

Przelot planety X, jako temat odcinka amerykańskiego serialu o pogodzie

źródło: dreamstime.com

Znany amerykański kanał telewizyjny The Weather Channel rozprawia na temat planety X i wpływu jej ewentualnego przelotu na Ziemię i inne planety układu słonecznego. Brzmi to jak żart i większość "racjonalistów" zapewne już nadęła wargi w zniesmaczeniu, ale fakty są takie, że The Weather Channel nakręcił jeden z odcinków serialu o pogodzie, w którym omawia się ewentualny wpływ przelotu przez nasz układ planetarny zagubionej planety.

Film dokumentalny to klasyczny, „co by było gdyby" z gadającymi głowami. W zwiastunie wyjaśniono, że samotne planety przemierzające wszechświat to nic nadzwyczajnego i astronomowie szacują liczbę takich planet wyrzuconych ze swoich pierwotnych układów planetarnych na setki miliardów. Prawdopodobieństwo, że kiedyś jakaś z takich zbłąkanych planet przeleci w okolicy Ziemi jest całkiem spore.

Skutki takiego zdarzenia są trudne do przewidzenia, ale można się spodziewać, że będą różne stosownie do tego czy planeta przejdzie koło Wenus czy też raczej koło Jowisza. W każdym przypadku układ zaburzeń grawitacyjnych będzie z pewnością inny i skutki wywarte przez taki przelot będą się od siebie różnić. Nie trzeba chyba dodawać, że byłyby to zmiany rewolucyjne i raczej katastrofalne. Mowa o przemieszczeniu planety i wybiciu jej z utrwalonej orbity.

Gdyby do czegoś takiego doszło wszystkie ciała niebieskie znajdujące się w zasięgu oddziaływania zostałyby realokowane w nowe miejsca. Dla Ziemi oznaczałoby to zupełnie inne ustawienie w stosunku do Słońca, co skutkowałoby zupełnym zaburzeniem pór roku i zmianą wszelkich wzorców pogodowych. Zanim wszystko się ustabilizuje mogą minąć miliony lat a to oznaczałoby ryzyko wyginięcia wielu gatunków na Ziemi.

Fakt, że takim tematem zajmuje się uznany amerykański kanał telewizyjny może wzbudzać zaskoczenie i niektórzy postrzegają w tym czegoś więcej, zapowiedzi nadchodzących zmian i przygotowania ludzi do tego, co powiedziane wprost mogłoby brzmieć zbyt szokująco.

innemedium.pl

 
More Articles...